Blog przelezal odlogiem troche czasu. Mial byc jak wino… ale chyba ch z tego wyszedl. Jak mawia slawny “polski” celebryta, bedacy tak bardzo naszym krajanem jak Kopernik, ktorym to narod mieszkajacy nad wisla lubi sie chwalic: njema opierdalanja sie. Na poczatek kilka swiezynek, z wczorajszego koncertu w Desdemonie. Cztery kapele, kazda troche inna, ale wszystkie swietnie pasujace do reszty. Mile zaskoczenie Vagitariansami, Broken Betty, ktore za kazdym razem na zywo jest co raz to lepsze, Horisont ktory zabral mnie i reszte publiki w podroz w czasie i The Flying Eyes, ktore moze nie prezentowalo zywiolowosci poprzedzajacych ich szwedzkich scenoniszczycieli ale za to budujace klimat, ktory perfekcyjnie zamknal genialny muzycznie wieczor. Wiecej takich koncertow trzeba w 3miescie, chociaz wczorajszy zawiesil poprzeczke bardzo wysoko.

Janusz Miller Photography <— wez sobie lajknij na fejsie moja fotografie

Leave a Reply